Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jordania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jordania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 września 2011

Kobieta na motocyklu - Anna Jackowska

Kobieta, która samotnie wyprawia sie na motocyklu w wielodniową podróż do Syrii i Jordanii? Brzmi lekko szalenie i chyba rozumiem tych wszystkich, którzy jej to odradzali i dawali jej różne przestrogi. Na dodatek założenie było, aby na tę podróż nie wydać wszystkich swoich oszczędności, autorka nocuje więc po różnych tańszych hostelach, plącze się po dziwnych dzielnicach z daleka omijając miejsca dla turystów i bogaczy. Ale za to przeżyć, kontaktów z ludźmi i obcowania z realnym życiem ma co niemiara :) Normalnie pozazdrościć tego pozytywnego szaleństwa. Rzucić niezłą pracę w korporacji, realizować swoje marzenia wymagało na pewno trochę odwagi. A tu okazuje się, że opisując to można jeszcze zarobić na kolejne wyprawy...

Zastanawiałem się czy to kwalifikuje się do naszego "Reporterskim okiem" bo to bardziej relacja z podróży, ale skoro mamy już w swoich lekturach i Wojciechowską i Cejrowskiego to czemu nie.

ciąg dalszy na blogu notatnik kulturalny

środa, 6 kwietnia 2011

W granicach Złotej Ordy. "Na wschód do Tatarii" R. D. Kaplan

Każdy współczesny podróżnik zna to uczucie. Niewygodny fotel. Zawroty głowy. Blaszana puszka pełna ludzi. Minuty liczone w kilometrach. I ten krajobraz widziany przez małe, wydawałoby się plastikowe, okienko: miasta znikające w całości, morze, które stoi w miejscu łagodnie marszcząc czoło.

Kiedyś było inaczej. Obrazy za szybą przemijały powoli, w rytm melodyjnego stukotu metalu. Uchylone okno przygotowywało do tego, co czeka nas po dotarciu na miejsce.

Czasy się zmieniły, a czasoprzestrzeń chyba nawet zwinęła się w kłębek. Lecz jedna rzecz pozostała taka sama. Wychodząc z samolotu, wyskakując z pociągu, wysiadając z autokaru, czy auta, robimy mimowolnie głęboki wdech i wtedy to czujemy. Ktoś wyraźnie całą egzotykę miejsca zamyka w jednym zapachu, którym zawsze się z nami dzieli.

Ile takich różnych, tajemniczych woni poczuł Robert Kaplan podczas swoich podróży po Europie i Azji?

Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdziecie na moim blogu.

P.S. Przepraszam, że witam się recenzją, a nie zamieściłam żadnego planu dotyczącego moich wyzwaniowych zmagań, lecz wolę nie deklarować, a po prostu czytać :)