Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anglia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anglia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 listopada 2011

Ewa Winnicka "Londyńczycy"

Książka „Londyńczycy” powstała z przypadku. Autorka Ewa Winnicka pojechała do Londynu, by opisać losy młodych ludzi, którzy po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej masowo wyjeżdżali z kraju w poszukiwaniu lepszego życia. Siedząc w kawiarni, reporterka zobaczyła jednak ulotkę reklamującą wystawę zdjęć znalezionych na śmietniku. To była wystawa Jeana-Marca, włoskiego artysty, który wykorzystywał w swych pracach śmieci, gazety, stare monety i niepotrzebne zdjęcia. Trzy tysiące zdjęć, bez jakiegokolwiek opisu. Ze strojów sfotografowanych osób można było wysnuć przypuszczenie, że zdjęcia były robione w latach 50. XX wieku. Fotografie małych dziewczynek w strojach krakowskich, zdjęcia z prywatek i uroczystości rodzinnych stały się nitką, która poprowadziła reporterkę do kłębka ówczesnej polskiej emigracji, do środowiska osób oscylujących wokół postaci generała Andersa.

Cały tekst znajduje się na stronie e-czaskultury. Zapraszam!

piątek, 1 lipca 2011

Żyjący z wilkami

Shaun Ellis, Penny Junor
Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2011

Żyjący z wilkami to świetna (auto)biografia człowieka, który poświęcił się realizacji pasji zrodzonej w dzieciństwie, spisana przez Penny Junor. Shaun Ellis, bohater i narrator tej niesamowitej historii, wiele lat przeżył wśród wilków, w tym kilka miesięcy dosłownie, jako członek wilczej watahy. Nikt przed nim nie dokonał chyba czegoś takiego. To nie jest opowieść o dziecku porwanym albo porzuconym i wychowanym przez wilki, Shaun Ellis świadomie, jako dorosły już człowiek, dokonał wyboru i dobrowolnie przystał do stada na prawach samca omega, czyli – jak się powszechnie uważa, ale co według niego rozmija się z prawdą – najniżej postawionego osobnika w wilczej watasze.

Książka wciąga, miejscami jest jak najlepsza powieść przygodowa, a spostrzeżenia autora i opis wilczych zwyczajów odbiegają zarówno od oficjalnej wiedzy o tych zwierzętach, jak i od stereotypów. Nie wszystkie jego eksperymenty się powiodły, a większość wniosków nie znalazła uznania naukowców, ale to nie jest istotne dla mnie jako czytelnika. Ja po prostu z przejęciem czytałam o wszystkich wyrzeczeniach Ellisa i o tym, czego w zamian doświadczył. 

Czułam, że ta książka mi się spodoba, gdy tylko przeczytałam o niej w zapowiedziach na jednym z książkowych portali internetowych. Kupiłam ją i choć przy obecnych cenach nowości nieczęsto zdarza mi się uznać, że książka warta była wydanych pieniędzy, to w tym przypadku tak właśnie jest, zarówno ze względu na treść, jak i poziom wydania. Kilka pięknych i rozczulających zdjęć, powoduje, że chciałoby się obejrzeć jeszcze więcej. Ale najpiękniejsza w tym wszystkim jest dla mnie opowieść o wilkach i o człowieku, który pokochał je tak, że postanowił żyć razem z nimi.
Więcej na moim blogu. Zapraszam.

środa, 1 czerwca 2011

Karel Capek "Listy z podróży"

Jadąc w świat, oddaj się łasce bożej. Po co znać język, lepiej zaufaj ludziom: „powierzasz się im jako stworzenie nieme i bezsilne, niezdolne samemu wybierać, bronić się i komuś wymyślać [...] Podróżujesz z prostotą świętego Franciszka. Ponieważ nie umiesz mówić ich językiem, nie możesz od ludzi niczego chcieć”. Do tego należy jeszcze dorzucić, a raczej odrzucić, mapy, przewodniki i zdać się na siebie. Takie podejście odkrywa przed spragnionymi przygód włóczykijami uroki błądzenia, a te połączone z brakiem znajomości tubylczej mowy gwarantują niezapomniane przygody.

Do przeczytania całego tekstu zapraszam na stronę e-czaskultury

niedziela, 6 marca 2011

"W 80 dni dookoła świata (nie wyjeżdżając z Londynu)" Jarek Sępek


Jarek Sępek, polski dziennikarz, prawie 2metrowy blondyn w towarzystwie niebieskiej reklamówki i biletu miesięcznego na metro, notesu i dyktafonu udaje się w podróż dookoła świata. Nietypowa to podróż, albowiem śladami angielskiego dżentelmena Fileasa Fogga (postaci stworzonej przez Julisza Verne’a, która 136 lat temu założyła się o 20 tysięcy funtów że okrąży świat w 80 dni). Jakimi to śladami Fogga może udać się polski dziennikarz z małą reklamówką i jedynie kilkoma rzeczami? To podróż w 80 dni, w 80 języków, dookoła świata, ale… nie wyjeżdżając z Londynu. Można tak? Oczywiście.

Ciąg dalszy na moim blogu