
Długo się do tej książki zabierałam. Na początku polecała mi ją gorąco Biblionetka, ilość osób, które oceniały ją pozytywnie zaiste robi wrażenie. W zeszłym roku podczas powrotu z Mazur kupiłam ją w Mrągowie z rąk autora i mam nawet jego autograf oraz zdjęcie jako namacalne dowody tegoż faktu. A mimo to nie mogłam jakoś się przekonać, chociaż mój mąż zapłakiwał się ze śmiechu i nie mógł oderwać, podobnie znajomi. Problem polega na tym, że nie podzielam poglądów Wojciecha Cejrowskiego, a jego niektóre zachowania niesamowicie mnie drażnią. Postanowiłam jednak spotkać się z nim wyłącznie jako podróżnikiem, a w tym zakresie trzeba mu przyznać ma bogate doświadczenie i co więcej umie o tym doskonale pisać.
Dalszy ciąg recenzji na moim blogu. Zapraszam.
Bardzo dobra książka. Ciekawie opowiedziana wyprawa, śmieszna, tak jak można spodziewać się po Wojciechu Cejrowskim. Książka ta sprawiła, że rozczytuję się w książkach tego typu. Polecam.
OdpowiedzUsuńhttp://sayuriakurat.blogspot.com/