niedziela, 23 stycznia 2011

Bardzo krótko o "Blondynce w dżunglii"

Pani Pawlikowska zaprasza nas do świata pełnego niecodziennych sytuacji. Wraz z jej książką znajdujemy się w Amazonii w najbardziej dzikich jej okolicach. Ciekawe opisy przyrody, zabawne historyjki, ale czasami również pełne "grozy". Czytając tą książkę często się dziwiłam. Bardzo łatwy język, myślę, że książkę tą mogą przeczytać również starsze dzieciaki. Zabawne rysunki stworzone przez samą autorkę oraz  Nieopublikowana dotąd "sesja dla Playboya", spowodowały, że miałam cały dzień dobry humor ;)



Dalszy ciąg tutaj

„Obrazy z życia na Wschodzie 1879-1893″ Anna Neumanowa

Moje wrażenie z lektury książki „Obrazy z życia na Wschodzie 1879-1893″ Anny Neumanowej TUTAJ

sobota, 22 stycznia 2011

"Kaprysik" Mariusz Szczygieł


W jeden wieczór przeczytałam świetne i zarazem przeurocze reportaże Mariusza Szczygła. To sześć historii o kobietach - jakże różnych, oryginalnych na swój sposób. Każdą z nich wyróżnia coś nietuzinkowego. Szczygieł potrafi ująć owo "coś" i mistrzowsko ubrać w s łowa. Cała recenzja tu.

czwartek, 20 stycznia 2011

"Dzisiaj narysujemy śmierć" Wojciech Tochman



Do niedawna nie miałam okazji poznać reportaży pisanych przez jednego z najbardziej znanych twórców reportaży, czyli przez Wojciecha Tochmana. Teraz już rozumiem skąd się biorą te wszystkie okrzyki zdumienia i zachwyty nad kunsztem pisarskim. I popieram je całym sercem, mimo tego, że autor jest bezkompromisowy i pisze tak, że czytanie boli...  Nie umiem jednak napisać "profesjonalnej" recenzji tej jakże ważnej i bardzo dobrze napisanej książki, będzie to więc garść luźnych przemyśleń z nią związanych. Z góry przepraszam, jeżeli wyjdzie chaotycznie i długo, ale poruszyła mnie ona bardzo i - mimo, że upłynęło sporo dni od jej przeczytania - ciągle jestem pod jej wrażeniem.

Co mną tak wstrząsnęło? Dlaczego nie jestem w stanie napisać recenzji, a tylko garść przemyśleń? Pełen tekst znajdziecie na moim blogu, zapraszam więc do czytania i komentowania (czy to tutaj, czy u mnie) - TUTAJ.

środa, 19 stycznia 2011

Plany wyzwaniowe Urshany

Nie pamiętam dokładnie wszystkich pozycji z literatury faktu, które przeczytałam, ale o kilku należy wspomnieć. Wśród reportaży króluje u mnie Ryszard Kapuściński, to chyba żadne zaskoczenie. Przeczytane książki tego autora to:

  • Heban
  • Cesarz
  • Imperium
  • Podróże z Herodotem
  • Kirgiz schodzi z konia
  • Wojna futbolowa
  • Szachinszach
  • Autoportret reportera
  • Lapidaria

Wydaje mi się, że to dość reprezentatywny zbiór, w związku z czym nie planuję w ramach wyzwania czytać Kapuścińskiego, a jedynie budzącą kontrowersję biografię Artura Domosławskiego Kapuściński non-fiction.

Ponadto czytałam w ciągu ostatnich kilku lat:

  • Mariusz Szczygieł, Gottland
  • Andrzej Stasiuk, Jadąc do Babadag
  • Krzysztof Varga, Gulasz z trulra

To niewiele, wszystkie jednak wymienione wyżej pozycje są znakomite i na długo pozostaną w mojej pamięci.

W ramach wyzwania planuję oczywiście przeczytać w tym roku sześć pozycji z kręgu literatury faktu. Co to będzie? O trzech mogę powiedzieć coś więcej, bo mam je na półce:

  • Mariusz Szczygieł, Zróbmy sobie raj - to priorytet
  • Wojciech Cejrowski, Gringo wśród dzikich plemion, Rio Anakonda - w ramach dokształcania się z literatury podróżniczej

A pozostałe trzy? Biorę pod uwagę nazwiska Hugo-Bader, Jagielski, Tochman - bez określania konkretnych tytułów. Będę się rozglądać wśród pozycji Wydawnictwa Czarne, bo tam można znaleźć wiele ciekawych propozycji. I oczywiście będę zaglądać na blog wyzwaniowy, zapewne wiele wpisów okaże się inspiracją.

niedziela, 16 stycznia 2011

Ryszard Kapuściński - Busz po polsku

Książkę nieraz miałam w ręku i odkładałam na półkę. Jakoś nie pociągał mnie ten "Busz..."  Książka ta kojarzyła mi się ze starymi wydaniami reportarzy, których nikt nie czytał, propagandą sukcesu,  siermiężnością życia w Polsce Ludowej. Książkę wpisałam jednak na listę lektur. Dlaczego? Bo skoro ukazuje się siódme wydanie ( rok 2008 ), to coś w tej książce być musi. 
Ciąg dalszy

"Podróże po Azji Środkowej: 1885-1890" Bronisław Grąbczewski

Opasłe tomiszcze wydawnictwa PWN z serii „Odkrywanie świata. Olgierd Budrewicz poleca” to genialne źródło informacji dla wszystkich pasjonatów literatury podróżniczej i reportażu. Szczególnie kiedy „Chcąc zachować atmosferę książki i pozwolić Czytelnikowi na podróż w czasie, wydawca zrezygnował z ingerencji w pisownię i stylistykę, opatrując tekst jedynie niezbędnymi przypisami”.

Od kiedy książka pojawiła się w księgarniach czaiłam się na jej zakup, gdyż Azja to kontynent, z którego opowieści chłonę jak gąbka.

Książka ta jest dość ostatnio popularna na blogach, ale wcale mnie to nie dziwi, gdyż to genialny zapis odwagi, pasji i obserwacji, a więcej o niej na MOIM BLOGU
Zapraszam

"Czekając na Roberta Capę" Susana Fortes

Wiem, że być może nie jest to książka napisana przez reportera, czy dziennikarza, wiem, że to książka z półki "beletrystyka" czy "literatura piękna" ale.. to książka o parze fotoreporterów wojennych, których zdjęcia stały się ważnym krokiem w fotografii reportażowej. Zwróćcie uwagę na te dwie postaci : Gretę Taro i Roberta Capę, którzy w książce Susany Fortes jawią się jako burzliwie kochająca się para. Istnieli naprawdę, a ja się cieszę, że mogłam ich poznać.



Moje wrażenia z lektury tej książki TUTAJ. Zapraszam.
Mary

sobota, 15 stycznia 2011


Po raz pierwszy o Annie Neumanowej usłyszałam w momencie, w którym zaproponowano mi ksiązkę do recenzji. Mam ogromne podejrzenia, że w całej Polsce słyszał o niej jakiś promil obywateli. Teraz już mogę to powiedzieć: a szkoda!
Szkoda, bo to kobieta niezmiernie interesująca. Panienka, która urodziła się i żyła w majątku rodzinnym na Pokuciu, a która to została wydana za mąż za konsula austrackiego. I to właśnie dzięki temu miała okazję spędzić kilkanaście lat na podróżach. A my mamy aktualnie możliwość poznania jej wrażeń z życia w czterech krajach: Rumunii, Bułgarii, Egipcie oraz Grecji.

Całą rezencję tej niezmiernie ciekawej książki możecie znaleźć na moim blogu - TUTAJ. Zapraszam do lektury i dyskusji :)

czwartek, 13 stycznia 2011

"Gottland" Mariusz Szczygieł


Czechy mnie fascynują, uwielbiam język czeski, lubię o Czechach czytać i ich poznawać. Musiałam więc sięgnąć po zbiór reportaży największego polskiego czechofila czyli Mariusza Szczygła. Zobaczcie sami, jak mi się podobały.