Zbiór reportaży Wojciecha Tochmana jest jak soczewka, w której skupia się całe zło otaczającej nas rzeczywistości. Autor „Wściekłego psa” wprowadza czytelnika w świat ludzkich słabości i cierpienia, które rodzą się z głupoty, bądź też z lęku przed wykluczeniem i społecznym napiętnowaniem. Pisarz, niczym tytułowy wściekły pies, czai się na każdego z nas, gryzie, wyje i szczeka, by zwrócić naszą uwagę na to, czego nie chcemy dostrzec.
Do przeczytania całej recenzji zapraszam do siebie na bloga.
niedziela, 9 stycznia 2011
Monotemowa lista lektur
Przy takich wyzwaniach zawsze ubolewam nad tym, że lista zawiera nie to, co koniecznie chciałabym przeczytać, a to do czego jestem w stanie dotrzeć. Zabrzmiało to trochę dramatycznie, ale nie jest aż tak źle, bo przeczytam książki, które kupiłam jakiś czas temu, a które do tej pory stoją smętnie na półce. A jeżeli kupiłam, to jakiegoś dobrowolnego wyboru dokonałam, chciałam je mieć. Dziś jeszcze dokupiłam w sieci "Modlitwę o deszcz" Wojciecha Jagielskiego i śmiało mogę startować na spotkanie z przygodą. A oto moja lista:
1. Mariusz Szczygieł: Zrób sobie raj
2. Wojciech Cejrowski: Rio Anaconda
3. Beata Pawlikowska: Blondynka u szamana
4. Ryszard Kapuściński: Imperium
5. Ryszard Kapuściński: Busz po polsku
6. Wojciech Jagielski: Modlitwa o deszcz
I jeszcze zestaw rezerwowy:
1. Mariusz Szczygieł: Gotland
2. Jarosław Kret: Moje Indie
3. Ryszard Kapuściński: Heban
4. Wojciech Cejrowski: Gringo wśród dzikich plemion
Przyznam, że to mój pierwszy start w takim przedsięwzięciu, recenzji w całym tego słowa znaczeniu nie pisałam, a jeśli już, to można to raczej nazwać jakimiś luźnymi notatkami, spostrzeżeniami na temat przeczytanego tekstu.
Poza planem:
- Krzysztofa Vargi "Gulasz z turula"
- Johna Steinbecka "Podróże z Charleyem"
- Przemysław Semczuk " Zatajone katastrofy PRL"
1. Mariusz Szczygieł: Zrób sobie raj
2. Wojciech Cejrowski: Rio Anaconda
3. Beata Pawlikowska: Blondynka u szamana
4. Ryszard Kapuściński: Imperium
5. Ryszard Kapuściński: Busz po polsku
6. Wojciech Jagielski: Modlitwa o deszcz
I jeszcze zestaw rezerwowy:
1. Mariusz Szczygieł: Gotland
2. Jarosław Kret: Moje Indie
3. Ryszard Kapuściński: Heban
4. Wojciech Cejrowski: Gringo wśród dzikich plemion
Przyznam, że to mój pierwszy start w takim przedsięwzięciu, recenzji w całym tego słowa znaczeniu nie pisałam, a jeśli już, to można to raczej nazwać jakimiś luźnymi notatkami, spostrzeżeniami na temat przeczytanego tekstu.
Poza planem:
- Krzysztofa Vargi "Gulasz z turula"
- Johna Steinbecka "Podróże z Charleyem"
- Przemysław Semczuk " Zatajone katastrofy PRL"
sobota, 8 stycznia 2011
"Gringo wśród dzikich plemion" Wojciech Cejrowski
Jest to opowieść o tropikalnej puszczy. A także o ostatnich wolnych Indianach. I o pewnym białym człowieku, który zamieszkał pośród nich.
Gringo (lm. gringos) znaczy tyle co Biały. Potoczne określenie każdego cudzoziemca, dla którego hiszpański nie jest językiem ojczystym. Popularne w całej Ameryce Łacińskiej - nawet w krajach, gdzie nie mówi się po hiszpańsku (Brazylia, Belize, Gujany). Wyjątek stanowi Meksyk, skąd to słowo pochodzi - tam gringo jest określeniem pogardliwym i stosuje się wyłącznie do osób przybyłych z USA.
Wojciech Cejrowski zabiera czytelnika na wyprawę do ostatnich dzikich plemion. Sprawia, że zaczynamy się głośno śmiać. Ale to co urzekło mnie najbardziej to to, że autor przedstawia dżunglę taką, jak jest naprawdę. Co tam się znajduje, kąsa, gryzie, łaskocze, żądli, pachnie, śmierdzi... Właśnie to sprawia, że książkę można "odebrać" prawie wszystkimi zmysłami. Cejrowski opisuje wszystko tak, że to widzimy, czujemy, słyszymy, prawie dotykamy. Ponadto jest to album niezwykłych fotografii z wyprawy. Poza tym "Gringo" jest szczery do bólu, szczodry w krytyce i oszczędny w pochwałach, niczego nie owija w przysłowiową bawełnę. Niektóre jego wypowiedzi już urosły do rangi przysłów (bynajmniej dla mnie):
"Dwoje ludzi patrzy na to samo, a widzi dwie różne rzeczy - oto niezgłębiona tajemnica ludzkiej duszy."
"Sprzedaj lodówkę i jedź!"
Można nie lubić Cejrowskiego, można nie zgadzać się z jego poglądami, wydawać się może złośliwy i zarozumiały, ale jego książki warto przeczytać. Ja osobiście uwielbiam Wojciecha Cejrowskiego, uwielbiam jego poczucie humoru, ironię, podziwiam inteligencję, nawet podoba mi się jego zarozumiałość (jeszcze tutaj delikatna i kontrolna). Chociaż momentami pewnie podkoloryzował swoje przeżycia, to i tak... Panie Cejrowski, chylę czoła, podziwiam, szanuję, po prostu mucha nie siada :)
A zazdroszczę Cejrowskiemu jeszcze jednego, tej chwili ciszy, spokoju, który można odnaleźć w amazońskiej dżungli...
"Słuchajcie ciszy...
Usłyszycie Mądrość.
Odnajdziecie Spokój.
Właściwy dystans do spraw,
ludzi i przedmiotów.
Znajdziecie czas,
którego Wam brakowało.
Słuchajcie ciszy.
I mówcie ciszej.
Ciii...
Sza!"
Usłyszycie Mądrość.
Odnajdziecie Spokój.
Właściwy dystans do spraw,
ludzi i przedmiotów.
Znajdziecie czas,
którego Wam brakowało.
Słuchajcie ciszy.
I mówcie ciszej.
Ciii...
Sza!"
piątek, 7 stycznia 2011
Kwiecienkowe plany
Witam wszystkich,
bardzo się cieszę, że mogę dołączyć do uczestników tej zabawy-wyzwania. Literaturę faktu bardzo lubię i od dawna nie wyobrażam sobie życia bez reportaży czy relacji z podróży. Kilka lat temu popełniłam nawet pracę magisterską związaną z reportażami, ale o tym napiszę jeszcze w stosownym czasie :)
A oto moje plany:
1. Wojciech Tochman "Jakbyś kamień jadła"
2. Wojciech Tochman "Schodów się nie pali"
3. Maciej Zaremba "Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji"
4. Witold Szabłowski "Zabójca z miasta moreli"
5. Mariusz Szczygieł "Zrób sobie raj"
6. Peter Froberg Idling "Uśmiech Pol Pota"
7. Beata Pawlikowska "Blondynka w Tanzanii"
Jedną z tych książek właśnie kończę, więc moja recenzja pojawi się już niedługo!
Pozdrawiam serdecznie
Kwiecienka w Debiucie
update: Nie minęło kilka dni, nawet nie zdążyłam dodać swojej recenzji, a już poszerzyłam listę lektur :) Zdecydowałam się bowiem na dołączenie do kolejnego wyzwania: Rosja w literaturze :) Z tej okazji powrócę do "Imperium" i "Kirgiz schodzi z konia" Ryszarda Kapuścińskiego", czyli reportaży :)
Z reportażem w tle
Jak się ucieszyłam, gdy na zaprzyjaźnionym blogu zobaczyłam linka do wezwania czytelniczego "Reporterskim okiem"! Tym bardziej, że to moje pierwsze wyzwanie :). Reportaże pochłaniam, uwielbiam i czytam co mi w łapki wpadnie, więc nie jestem w stanie przytoczyć tego wszystkiego, co przyswoiłam. Ale kilka recenzji u mnie na blogu można znaleźć i zachęcam do poczytania:
A na mojej półce stoją w kolejce do przeczytania:
1. Tizanio Terzani "W Azji"
2. Jean Hatzfeld "Strategia antylop"
3. Wojciech Tochman "Wściekły pies"
4. Max Ciegielski "Oko świata..."
5. Joanna Bator "Japoński wachlarz"
6. Witold Szabłowski "Morderca z kraju moreli"
7. Mariusz Szczygieł "Zrób sobie raj"
8. "20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła"
8. "20 lat nowej Polski w reportażach według Mariusza Szczygła"
a w ciągu roku lista pewnie znacznie się poszerzy o jakieś nowości.
No to co? Wyzwanie czas zacząć :)
Aga w podróży
Od jakiegoś czasu zdarza mi się czytać reportaże. Mam wrażenie, że jest ich na mojej liście lektur coraz więcej, a to bardzo mnie cieszy :) Tym chętniej dołaczyłam do tego wyzwania, jest ono dla mnie idealne, bo pozwoli mi w końcu na to, bym przeczytała część książek, które czekają na moich półkach.
Do tej pory czytałam (o ile dobrze pamiętam wszystkie):
- "Cesarz" Kapuściński Ryszard,
- "Planeta Kaukaz" Górecki Wojciech,
- "Rwący nurt historii: Zapiski o XX i XXI wieku" Kapuściński Ryszard,
- "Sonnenschein" Drndić Daša,
- "To nie mój pies, ale moje łóżko: Reportaże roku 1997" antologia; Grochowska Magdalena, Głuchowski Piotr, Kopeć Jarosław i inni),
- "Wielki bazar kolejowy: Pociągiem przez Azję" Theroux Paul,
- "Toast za przodków" Górecki Wojciech,
- "Bałkany - terror kultury" Čolović Ivan,
- "Busz po polsku" Kapuściński Ryszard,
- "Podróże z Herodotem" Kapuściński Ryszard,
- "Wywiad z sobą samą; Apokalipsa" Fallaci Oriana,
- "Blondynka na Zanzibarze" Pawlikowska Beata,
- "Blondynka na Kubie. Na tropach prawdy i Ernesta Che Guevary" Pawlikowska Beata,
- "Jadąc do Babadag" Stasiuk Andrzej,
- "Autoportret reportera" Kapuściński Ryszard,
- "Dziwne teleskopy" Kalder Daniel.
Jestem pewna, że nie jest to pełna lista, no ale cóż - skleroza ;)
Na sto procent podejmuję się przeczytania:
- "Podróże po Azji Środkowej 1885-1890" Grąbczewki Bronisław (czytam już od kilku dni),
- "Dzisiaj narysujemy śmierć" Tochman Wojciech (zacznę pewnie jutro),
- "Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu. Szlakiem "Wielkiego bazaru kolejowego"" Theroux Paul,
- "Zrób sobie raj" Szczygieł Mariusz,
- "Obrazy z życia na Wschodzie 1879-1893" Neumanowa Anna,
- "Na wschód do Tatarii: Podróże po Bałkanach, Bliskim Wschodzie i Kaukazie" Kaplan Robert D.,
To wszystko są książki do recenzji, które pragnę przeczytać w ramach wyzwania. W sam raz wychodzi 6 sztuk - w razie niemożności czytania innych pozycji, to i tak powinnam być w stanie ukończyć wyzwanie z powyższymi książkami.
Jednak na półkach mam masę innych książek, których część również chciałabym przeczytać. Są to między innymi:
- "Czwarty pożar Teheranu" Kęskrawiec Marek,
- "Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji" Zaremba Maciej,
- "Blondynka w dżungli" Pawlikowska Beata,
- "Gringo wśród dzikich plemion" Cejrowski Wojciech,
- "Blondynka śpiewa w Ukajali" Pawlikowska Beata,
- "Bałkany wyobrażone" Todorova Maria,
- różności autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego.
Czy i ile przeczytam, to okaże się za rok :) Byłoby świetnie w końcu zabrać się za pozycje, które czekają już długo i cierpliwie!
A jakby tego było mało, to dzięki moim przyjaciołom mam dostęp do wielu innych książek, bo tak się składa, że i oni bardzo lubią reportaże. Mogę dzięki nim przeczytać chociażby "Białą gorączkę" Jacka Hugo-Badera czy "Samsara. Na drogach, których nie ma" Tomasza Michniewicza. Mają oni dużo więcej książek tej kategorii niż ja!
Szeptem tylko wyznam na koniec, że marzy mi się jakaś dobra dusza, która sprezentowałaby mi (lub chociaż pożyczyła) kilka innych książek. Na przykład: "Opisanie świata" Marco Polo, "Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji" David Grann czy "Japoński wachlarz" Joanna Bator.
Tiaaaa... Wiem, wiem. Powinnam się postukać w czółko i zaśpiewać "jesteś szalonaaaaa!". Ale nie postukam :P Bo to, że chcę je przeczytać, to nie znaczy, że muszę to zrobić w jeden rok, prawda? :) Ile przeczytam, tyle przeczytam i dobrze! Miłego czytania życzę wszystkim uczestnikom oraz upraszam o komentowanie list oraz recenzji, bo to dodaje "duszy" wyzwaniom i bez tego, to tylko zwykła "lista przeczytanych" ;)
Do tej pory czytałam (o ile dobrze pamiętam wszystkie):
- "Cesarz" Kapuściński Ryszard,
- "Planeta Kaukaz" Górecki Wojciech,
- "Rwący nurt historii: Zapiski o XX i XXI wieku" Kapuściński Ryszard,
- "Sonnenschein" Drndić Daša,
- "To nie mój pies, ale moje łóżko: Reportaże roku 1997" antologia; Grochowska Magdalena, Głuchowski Piotr, Kopeć Jarosław i inni),
- "Wielki bazar kolejowy: Pociągiem przez Azję" Theroux Paul,
- "Toast za przodków" Górecki Wojciech,
- "Bałkany - terror kultury" Čolović Ivan,
- "Busz po polsku" Kapuściński Ryszard,
- "Podróże z Herodotem" Kapuściński Ryszard,
- "Wywiad z sobą samą; Apokalipsa" Fallaci Oriana,
- "Blondynka na Zanzibarze" Pawlikowska Beata,
- "Blondynka na Kubie. Na tropach prawdy i Ernesta Che Guevary" Pawlikowska Beata,
- "Jadąc do Babadag" Stasiuk Andrzej,
- "Autoportret reportera" Kapuściński Ryszard,
- "Dziwne teleskopy" Kalder Daniel.
Jestem pewna, że nie jest to pełna lista, no ale cóż - skleroza ;)
Na sto procent podejmuję się przeczytania:
- "Podróże po Azji Środkowej 1885-1890" Grąbczewki Bronisław (czytam już od kilku dni),
- "Dzisiaj narysujemy śmierć" Tochman Wojciech (zacznę pewnie jutro),
- "Pociąg widmo do Gwiazdy Wschodu. Szlakiem "Wielkiego bazaru kolejowego"" Theroux Paul,
- "Zrób sobie raj" Szczygieł Mariusz,
- "Obrazy z życia na Wschodzie 1879-1893" Neumanowa Anna,
- "Na wschód do Tatarii: Podróże po Bałkanach, Bliskim Wschodzie i Kaukazie" Kaplan Robert D.,
To wszystko są książki do recenzji, które pragnę przeczytać w ramach wyzwania. W sam raz wychodzi 6 sztuk - w razie niemożności czytania innych pozycji, to i tak powinnam być w stanie ukończyć wyzwanie z powyższymi książkami.
Jednak na półkach mam masę innych książek, których część również chciałabym przeczytać. Są to między innymi:
- "Czwarty pożar Teheranu" Kęskrawiec Marek,
- "Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji" Zaremba Maciej,
- "Blondynka w dżungli" Pawlikowska Beata,
- "Gringo wśród dzikich plemion" Cejrowski Wojciech,
- "Blondynka śpiewa w Ukajali" Pawlikowska Beata,
- "Bałkany wyobrażone" Todorova Maria,
- różności autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego.
Czy i ile przeczytam, to okaże się za rok :) Byłoby świetnie w końcu zabrać się za pozycje, które czekają już długo i cierpliwie!
A jakby tego było mało, to dzięki moim przyjaciołom mam dostęp do wielu innych książek, bo tak się składa, że i oni bardzo lubią reportaże. Mogę dzięki nim przeczytać chociażby "Białą gorączkę" Jacka Hugo-Badera czy "Samsara. Na drogach, których nie ma" Tomasza Michniewicza. Mają oni dużo więcej książek tej kategorii niż ja!
Szeptem tylko wyznam na koniec, że marzy mi się jakaś dobra dusza, która sprezentowałaby mi (lub chociaż pożyczyła) kilka innych książek. Na przykład: "Opisanie świata" Marco Polo, "Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji" David Grann czy "Japoński wachlarz" Joanna Bator.
Tiaaaa... Wiem, wiem. Powinnam się postukać w czółko i zaśpiewać "jesteś szalonaaaaa!". Ale nie postukam :P Bo to, że chcę je przeczytać, to nie znaczy, że muszę to zrobić w jeden rok, prawda? :) Ile przeczytam, tyle przeczytam i dobrze! Miłego czytania życzę wszystkim uczestnikom oraz upraszam o komentowanie list oraz recenzji, bo to dodaje "duszy" wyzwaniom i bez tego, to tylko zwykła "lista przeczytanych" ;)
czwartek, 6 stycznia 2011
Witam
Dzień dobry wieczór. Jestem i podoba mi się tutaj. Nic nie planuję, ale lubię reportaże więc się zjawiłam. Dziękuję Mooly za pomysł i zaproszenie.
Zakusy, zapędy, zaczyny, zamachy…
Czekam
David Byrne Dzienniki rowerowe
już to ze względu na miłość platoniczną do Talking Heads, już to przez analogię do Dzienników motocyklowych, których nie powinno zabraknąć w spisie „lektur kanonicznych".
nie tylko dla czechofili. Już niebawem się rozwinę…ale wpierw skończę „Pepiki" Mariusza Surosza, żeby mieć szeroki plan.
warto było czekać. Bo TO już naprawdę niedługo.
David Byrne Dzienniki rowerowe
już to ze względu na miłość platoniczną do Talking Heads, już to przez analogię do Dzienników motocyklowych, których nie powinno zabraknąć w spisie „lektur kanonicznych".
Wyczekałem
Mariusz Szczygieł Zrób sobie raj nie tylko dla czechofili. Już niebawem się rozwinę…ale wpierw skończę „Pepiki" Mariusza Surosza, żeby mieć szeroki plan.
Doczekałem
Yoani Sanchez Cuba Libre. Notatki z Hawany warto było czekać. Bo TO już naprawdę niedługo.
środa, 5 stycznia 2011
Wyzwanie czas zacząć!
Wyzwanie Reporterskim okiem będzie dla mnie nie tylko okazją do zapoznania się z perełkami literatury faktu, ale i doskonałym pretekstem do uzupełnienia biblioteczki o kilka pozycji, które od dawna widnieją na liście must-have. :) Na pierwszy ogień pójdą jednak książki, które już mam na półce, a więc:
- "Wojna futbolowa" i "Cesarz" R. Kapuścińskiego
- "Trudności ze wstawaniem" H. Krall
- "Serce narodu koło przystanku" W. Nowaka
- "Druga strona Księżyca. Przygody na wyspach Pacyfiku." O. Budrewicza
- "Jadąc do Babadag" A. Stasiuka
Moje dotychczasowe doświadczenia z reportażem nie są zbyt bogate. Czytałam:
- "Chrystus z karabinem na ramieniu" R. Kapuścińskiego
- "Wściekły pies" i "Córeńka" W. Tochmana
- "Gringo wśród dzikich plemion" W. Cejrowskiego
- "Ciało z jej ciała" S. Drakulic
- "Gottland" i "Zrób sobie raj" M. Szczygła (tuż przed nadejściem nowego roku, więc być może napiszę o nich kilka słów)
- "To nie mój pies, ale moje łóżko. Reportaże roku 1997"
Nie mogę się już doczekać, kiedy zacznę nadrabiać zaległości. :)
Agawa podejmuje wyzwanie
Zdążyłam już zapomnieć, dzięki komu odkryłam to wyzwanie, ale bardzo temu komuś dziękuję (pamiętam, że ta osoba sama weźmie udział w wyzwaniu i... że aktualnie czyta Mary Roach. Może sama się zidentyfikuje? ;)).
Zastanawiam się, czy jestem uczciwa, pisząc o udziale w blogowaniu okołoreportażowym jako o "wyzwaniu". Beletrystyki nie czytam już właściwie wcale, a odkąd porzuciłam literaturę piękną, reportaże i książki podróżnicze (literatura bynajmniej nie "niepiękna") towarzyszą mi bardzo często, więc zobowiązanie się do przeczytania sześciu książek z tego gatunku trudno mi uznać za wyzwanie samo w sobie. Wiem, że jedną z zasad wyzwania jest umieszczenie listy pozycji już przeczytanych, ale obawiam się, że to zadanie, które mnie przerośnie. Mogę wymienić kilka, ale wszystkie? Chyba nie dam rady, tyle tego było... O niektórych książkach pisałam u siebie, ale obawiam się, że więcej przeczytałam, niż opisałam. I to jest właśnie punkt, który będzie dla mnie prawdziwym wyzwaniem - dzielić się refleksjami ze wszystkiego, co czytam. "Udział w wyzwaniu czytelniczym jako metoda walki z lenistwem" - dobrze to brzmi? ;)
Leży przede mną całkiem spora sterta lektur podróżniczych i reportaży do przeczytania i omówienia. Jeszcze nie ostygła po czytaniu Poza krawędź świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła ziemi Laurence'a Bergreena. Tytuł mówi sam za siebie i nie jest ani trochę przesadzony. Napiszę o niej, jak tylko dostanę i przeczytam dziennik Pigafetty, kronikarza pierwszej wyprawy dookoła świata.
Na zrecenzowanie czeka też dość przygnębiający obraz Polski pozawarszawskiej Włodzimierza Nowaka Serce narodu koło przystanku.
Z tej samej kupki mam jeszcze Wytępić całe to bydło szwedzkiego dziennikarza, podróżnika i badacza historii kontynentu afrykańskiego, Svena Lindqvista.
Aktualnie kończę Razem na bieguny, opowieść Marka Kamińskiego o marszach, w których wziął udział Janek Mela, najmłodszy podróżnik, który zdobył oba bieguny w tym samym roku; o nich też chcę napisać parę słów.
Razem z dzieckiem czytamy sobie na głos Rowerem i pieszo przez czarny ląd Kazimierza Nowaka - w latach trzydziestych autor zbioru reportaży przemierzył Afrykę z północy na południe i z południa na północ, poruszając się głównie na własnych nogach i na psującym się okresowo rowerze. Trochę to potrwa, zanim skończymy, ale lektura pierwszorzędna!
Górka do przeczytania natomiast składa się z następujących publikacji:
Zrób sobie raj Mariusza Szczygła. Od czasów Gottlandu kocham go szczerze i mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę.
Córka polarnika Kari Herbert. Znajoma donosi, że to mrożąca krew w ciele historia o tym, jak polarnik zabrał żonę polarnika i dziesięciomiesięczną córkę polarnika w miejsce, gdzie jest BARDZO ZIMNO.
Jeżdżąc po cytrynach. Optymista w Andaluzji Chrisa Stewarta. Były członek grupy Genesis zmienił zawód z muzyka na postrzygacza owiec. Zobaczymy, co z tego wynikło.
Za grosze pracować i (nie) przeżyć Barbary Ehrenreich. O biednych ludziach w bogatym (hm, teraz już chyba raczej ex-bogatym) kraju. Chętnie podparłabym tę lekturę czymś napisanym już po rozpoczęciu światowego kryzysu - będę wdzięczna za pomysły i inspiracje.
Miasto - morderca kobiet Marca Fernandeza i Jean-Christophera Rampala. Reportaż z miasta, w którym można mordować i pozostać bezkarnym.
Strategia antylop Jeana Hatzfelda. Rwandyjski krwawy konflikt między Tutsi i Hutu widziany oczami ofiar i zabójców.
Uśmiech Pol Pota Petera Froeberga Idlinga. Kambodża, Czerwoni Khmerzy, tyran.
Sięgnę też pewnie po zaległego Tochmana i Jagielskiego...
Znając własną podatność na wpływy, podczas czytania wyzwaniowych recenzji zdążę pewnie piętnaście razy zmienić zdanie co do listy. Pozdrawiam wszystkich i do przeczytania! A na początek - zapraszam do przeczytania moich impresji z zapisków z prawie rocznego pobytu niejakiego Guya Grieve'a na Alasce - Zew natury (do przeczytania samych zapisków zachęcam równie gorąco). Autor wprawdzie irytował mnie porządnie, ale książka była tak wciągająca, że tekst tylko śmigał przed oczami i w pełni łagodził nie najlepsze wrażenie, jakie zrobił na mnie pan Grieve. Książka przeczytana i opisana tuż przed odkryciem wyzwania, ale może kogoś zainteresuje.
A organizatorce Mooly dziękuję za organizację. :)
Zastanawiam się, czy jestem uczciwa, pisząc o udziale w blogowaniu okołoreportażowym jako o "wyzwaniu". Beletrystyki nie czytam już właściwie wcale, a odkąd porzuciłam literaturę piękną, reportaże i książki podróżnicze (literatura bynajmniej nie "niepiękna") towarzyszą mi bardzo często, więc zobowiązanie się do przeczytania sześciu książek z tego gatunku trudno mi uznać za wyzwanie samo w sobie. Wiem, że jedną z zasad wyzwania jest umieszczenie listy pozycji już przeczytanych, ale obawiam się, że to zadanie, które mnie przerośnie. Mogę wymienić kilka, ale wszystkie? Chyba nie dam rady, tyle tego było... O niektórych książkach pisałam u siebie, ale obawiam się, że więcej przeczytałam, niż opisałam. I to jest właśnie punkt, który będzie dla mnie prawdziwym wyzwaniem - dzielić się refleksjami ze wszystkiego, co czytam. "Udział w wyzwaniu czytelniczym jako metoda walki z lenistwem" - dobrze to brzmi? ;)
Leży przede mną całkiem spora sterta lektur podróżniczych i reportaży do przeczytania i omówienia. Jeszcze nie ostygła po czytaniu Poza krawędź świata. Opowieść o Magellanie i jego przejmującym grozą rejsie dookoła ziemi Laurence'a Bergreena. Tytuł mówi sam za siebie i nie jest ani trochę przesadzony. Napiszę o niej, jak tylko dostanę i przeczytam dziennik Pigafetty, kronikarza pierwszej wyprawy dookoła świata.
Na zrecenzowanie czeka też dość przygnębiający obraz Polski pozawarszawskiej Włodzimierza Nowaka Serce narodu koło przystanku.
Z tej samej kupki mam jeszcze Wytępić całe to bydło szwedzkiego dziennikarza, podróżnika i badacza historii kontynentu afrykańskiego, Svena Lindqvista.
Aktualnie kończę Razem na bieguny, opowieść Marka Kamińskiego o marszach, w których wziął udział Janek Mela, najmłodszy podróżnik, który zdobył oba bieguny w tym samym roku; o nich też chcę napisać parę słów.
Razem z dzieckiem czytamy sobie na głos Rowerem i pieszo przez czarny ląd Kazimierza Nowaka - w latach trzydziestych autor zbioru reportaży przemierzył Afrykę z północy na południe i z południa na północ, poruszając się głównie na własnych nogach i na psującym się okresowo rowerze. Trochę to potrwa, zanim skończymy, ale lektura pierwszorzędna!
Górka do przeczytania natomiast składa się z następujących publikacji:
Zrób sobie raj Mariusza Szczygła. Od czasów Gottlandu kocham go szczerze i mam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę.
Córka polarnika Kari Herbert. Znajoma donosi, że to mrożąca krew w ciele historia o tym, jak polarnik zabrał żonę polarnika i dziesięciomiesięczną córkę polarnika w miejsce, gdzie jest BARDZO ZIMNO.
Jeżdżąc po cytrynach. Optymista w Andaluzji Chrisa Stewarta. Były członek grupy Genesis zmienił zawód z muzyka na postrzygacza owiec. Zobaczymy, co z tego wynikło.
Za grosze pracować i (nie) przeżyć Barbary Ehrenreich. O biednych ludziach w bogatym (hm, teraz już chyba raczej ex-bogatym) kraju. Chętnie podparłabym tę lekturę czymś napisanym już po rozpoczęciu światowego kryzysu - będę wdzięczna za pomysły i inspiracje.
Miasto - morderca kobiet Marca Fernandeza i Jean-Christophera Rampala. Reportaż z miasta, w którym można mordować i pozostać bezkarnym.
Strategia antylop Jeana Hatzfelda. Rwandyjski krwawy konflikt między Tutsi i Hutu widziany oczami ofiar i zabójców.
Uśmiech Pol Pota Petera Froeberga Idlinga. Kambodża, Czerwoni Khmerzy, tyran.
Sięgnę też pewnie po zaległego Tochmana i Jagielskiego...
Znając własną podatność na wpływy, podczas czytania wyzwaniowych recenzji zdążę pewnie piętnaście razy zmienić zdanie co do listy. Pozdrawiam wszystkich i do przeczytania! A na początek - zapraszam do przeczytania moich impresji z zapisków z prawie rocznego pobytu niejakiego Guya Grieve'a na Alasce - Zew natury (do przeczytania samych zapisków zachęcam równie gorąco). Autor wprawdzie irytował mnie porządnie, ale książka była tak wciągająca, że tekst tylko śmigał przed oczami i w pełni łagodził nie najlepsze wrażenie, jakie zrobił na mnie pan Grieve. Książka przeczytana i opisana tuż przed odkryciem wyzwania, ale może kogoś zainteresuje.
A organizatorce Mooly dziękuję za organizację. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
